Dzisiaj lub w nieodległej przeszłości | ognisko🔥

Z najlepszymi przyjaciółkami już od dawna chciałyśmy zorganizować ognisko (od poprzednich wakacji mianowicie). Udało nam się to zrealizować dopiero wczoraj. Miało to być spotkanie tylko dla nas trzech lecz los zarządził tak, że już podczas trwania owego ogniska zaprosiłyśmy jeszcze 3 osoby. Była to całkiem spontaniczna decyzja lecz wszystkie przyjechały i było już nas 6. Przygotowałam tylko 6 kiełbasek i nie byłam pewna czy to nie za mało, aczkolwiek wszyscy byli najedzeni. Chodziło przecież o dobrą zabawę a nie jedzenie.

A przynajmniej tak sobie wmawiam żeby trochę złagodzić wyrzuty sumienia po tym jak okazało się (a dowiedziałam się o tym pod koniec kiedy wszyscy wracali do domów) że nie przyniosłam kechapu 🤦🏼‍♀️. Oczywiście nikt mi o tym nie przypomniał. Tak czy inaczej bawiłyśmy się świetnie. Grałyśmy nawet w chowanego i krzesełka (tak, wszystkie mamy po 17 lat)

Będę te jakże spontaniczne ognisko pamiętać napewno przez długi czas.

Reklamy

Dzisiaj lub w nieodległej przeszłości (zakończenie roku szkolnego)

Zakonczenie roku okazało się jak zwykle nudne. Trwało krócej niż w gimbazjum aczkolwiek było tak upalnie że wydawało się iż człowiek siedzi tu już lata.

Po wyczekiwanym wyjściu ze szkoły, okazało się że autobus uciekł mi 10min temu. Możecie sobie tylko wyobrażać jaka byłam wkurzona. Na następny musiałam czekać 1.5h w upale. Nie miałam ze sobą żadnego okrycia głowy a bardzo szybko dostaję udaru słonecznego. Byłam strasznie sfrustrowana. Ostatecznie poszłam do biedry po coś do picia i żeby przeczekać większość czasu w przyjemnym chłodnym sklepie. Po 40min stania tam jak kołek, wyszłam i poszłam na PKS-y. Autobus miał przyjechać 12.38. O 12.20 zorientowałam się że czekam w złym miejscu (cała ja), poszłam więc na właściwe miejsce i czekałam dalej. Na ławce obok mnie usiadła się jakaś starsza pani. Co chwila na mnie zerkała, nadal nie wiem czemu. Ubrana byłam schludnie, elegancko więc o to się uczepić nie powinna. Może zauważyła że nie miałam świadectwa z paskiem?… W każdym razie nieważne. Autobus przyjechał niespóźniony co zadziwiło mnie niesamowicie. W tych czasach niespóźniony autobus to prawdziwy cud. No chyba że tylko ja na takie trafiam 🤷🏼‍♀️ A więc zadowolona podchodzę do owego autobusu i za sobą słyszę ,,z paskiem?” odwróciłam się i zobaczyłam starszego Pana który patrzy na mnie wyczekująco. Nie wiedziałam o co chodzi. Myślałam że jakiś pasek do autobusu, w sensie bilet czy coś 😂 Śmieję się z tego do tej pory, a trochę czasu minęło. Przestraszona pytam się faceta ,,o co chodzi? Jaki pasek?” chyba się śmiał ze mnie wtedy, już nie pamiętam dokładnie. ,,Czy świadectwo z paskiem?” powiedział a ja byłam tak zawstydzona że odpowiedziałam dopiero po dłuższej chwili ,,Niestety nie tym razem”. Tak się facet zagadał że zapomniał dać biletu kierowcy, za co został zresztą upomniany. Byłam już trochę zestresowana ale to nie był koniec moich zmartwień z dojazdem do domu. Mianowicie nie mogłam dać kierowcy pieniedzy za dojazd. Nie chodzi o to że ich nie miałam, bo miałam ich aż za dużo. Chodzi o drobniaki. Domyślacie się pewnie o co chodzi. Tak, stałam tam jakieś 6min i wydawałam facetowi 13.60 za przejazd 40km. Drogo nie?

Cóż, wsiadłam do autobusu zadowolona że to juz koniec przygód, kiedy okazało się że żeby dojechać do domu będę musiała czekać do godziny 17.20 u babci, aż tata skończy pracę i będzie mógł mnie zawieść. Pomyślałam dobra, dam radę, poleżę sobie, odpocznę. Po przyjściu zmusili mnie żebym zrobiła naleśniki 🥞. Normalnie nie zrobiła bym, gdybym nie umierała z głodu. Gdy o

17.20 przyjechał tata, byłam taka szczęśliwa, że zapomniałam o nieprzyjemnościach związanych z dojazdem.

Trochę się rozpisałam lecz musicie mi to wybaczyć.

PS. Muszę napomknąć, iż średnią ocen w tym roku mam lepszą niż kiedykolwiek. Byście byli tacy mili i podali swoje średnie? Jeśli pamiętacie, bo ja wszystko co związane ze szkołą już tylko jak przez mgłę. :/

Ciao!

Jeżeli chodzi o mnie…

Jeśli myślicie że jestem zwykłą nastolatką, grubo się mylicie.

Interesuję się sztuką, maluję, szkicuję, rysuję, fotografuję, całkiem sporo też czytam (głównie fantasy) oglądam filmy- również fantasy, aczkolwiek nie pogardzę lekką nutką science-fiction i jakąś szczyptą gorącego romansu. Mieszkam w niewielkiej wsi, gdzie wszyscy wszystkich znają. Czasem jest to uciążliwe. Nie ma się nawet odrobiny prywatności, ale nie narzekam.

Nigdy wcześniej nie blogowałam więc jestem całkiem zielona w tej kwestii, ale wierzę że dam radę. Mam też szczerą nadzieję że okażecie się wyrozumiali dla 17-latki próbującej podzielić się ze światem swoją jakże skromną, artystyczną duszą.

Jeżeli dzięki moim wpisom, choć jednej osobie na tym ogromnym świecie poprawi się humor, misję uważam za udaną. Brzmi to trochę kiczowato ale zapewniam iż jest to szczera prawda.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij